Jedno zdanie mojej teściowej wystarczyło, żeby moje życie przestało wyglądać tak samo. Nie dlatego, że
Lidia stała w drzwiach i przez chwilę miała wrażenie, że patrzy nie na czyjś dom, ale na zupełnie inny
Warszawa tego wieczoru była zimna i wilgotna. Deszcz spływał po szklanych fasadach budynków, pośpiech