Halina miała osiemdziesiąt lat i ani myślała się stąd ruszać. Niewielki domek na końcu ulicy Wrzosowej
Czerwiec we Wrocławiu pachniał rozgrzanym asfaltem i lipami. Siedziałam w sypialni Natalii i przypinałam
Upały pod koniec lipca nie odpuszczały. Irena wracała z bazaru z siatką pomidorów, cukinii i młodych