Tamtego września w Toruniu było jeszcze ciepło, ale liście na kasztanach przy przychodni weterynaryjnej
Kiedy Jakub Wolski przechodził przez halę odlotów Lotniska Chopina, był już prawie w swoim lśniącym świecie
Stałem na środku podwórka, a wokół mnie sześć długich stołów uginało się od jedzenia. Balony z helem
Do dziś pamiętam tamten widok na lotnisku Chopina. Godzina 14:20, przy wyjściu numer 12. Moja synowa
Najbardziej bolało nie to, co usłyszałam… tylko to, że przez kilka sekund naprawdę uwierzyłam, że zostanę tam sama.